Panele ścienne

Remontując mieszkanie można mieć nie lada problem z wyborem pokrycia ścian wewnętrznych. Komputerowe mieszanie barw zapewni nawet najbardziej niezwykłe kolory farb. Zaś tapety mamią oczy pstrokacizną dostępnych wzorów i faktur. Rozwiązań mamy wiele. Ale jest jedno, nad którym szczególnie warto się zastanowić, ponieważ ma same plusy. Mowa o bardzo praktycznych panelach ściennych.

Autorką artykułu jest Anna Stokłosa

Panele ścienne można dziś ułożyć niemal w całym mieszkaniu, na większości powierzchni płaskich. W układzie pionowym, poziomym, a nawet skośnym. Na suficie, na pochyłych fragmentach połaci dachowych. Jako lamperie. Są naszym wielkim sprzymierzeńcem, jeśli mamy do ukrycia krzywiznę ścian, pęknięcia w nich istniejące lub różnego rodzaju instalacje, prowadzone po wierzchu.

Ich montaż jest bardzo szybki i niezbyt skomplikowany. Nie wymaga prac wykończeniowych, jak w przypadku gładzi szpachlowych, czy płytek ceramicznych. Nie powinien nastręczyć zbyt wielu trudności zapalonym majsterkowiczom. Jest na tyle wygodny, że bez obaw można zaplanować go nawet na miesiące zimowe. Tym bardziej, że właśnie w tym okresie producenci paneli ściennych kuszą swoich klientów dużymi promocjami cenowymi.

Rynek oferuje nam panele ścienne dwojakiego rodzaju. Tworzone z materiałów drewnopochodnych oraz te, robione z tworzyw sztucznych. Pierwsze powstają z płyt MDF lub LDF, czyli mówiąc po ludzku – z płyt pilśniowych o większej lub mniejszej gęstości. Na nie naklejona jest folia dekoracyjna. Jako, że są wykonane z drewna, nie nadają się do pomieszczeń, gdzie mogłyby być przez dłuższy czas narażone na kontakt z wilgocią bądź zmoczenie. Aczkolwiek, bez żadnych uszczerbków znoszą przecieranie wilgotną ściereczką, nawet nasączoną środkiem do czyszczenia drewna. Są odporne na zarysowania i bardzo trwałe. Współczesne panele z płyt MDF i LDF nie wymagają ani konserwacji, ani malowania. Poza tym, że są niezwykle estetyczne, trwałe i proste w utrzymaniu, stanowią dobrą izolację zarówno termiczną, jak i akustyczną. Ich uzupełnieniem są listwy wykonane z płyty profilowanej i oklejone tym samym dekorem, co same panele.

Nadają się do salonów, jako że ich wzory przeważnie nawiązują do coraz popularniejszej struktury drewna, uważanego za jeden z najszlachetniejszych materiałów wykończeniowych. Kojarzy się on z luksusem i dodaje wnętrzom smaku oraz klasy. Innym powodem rosnącego zainteresowania tymi panelami, jest aktualna moda na powrót do materiałów naturalnych i tradycyjnych, jaką lansuje choćby styl rustykalny. Ciężko o coś bardziej naturalnego, niż drewno. Ale jest ono dość drogie. Tańszym rozwiązaniem jest właśnie faktura imitująca je, umieszczona na panelach drewnopochodnych.

Panele PCV powstają jako cienkie profile, wzmocnione w środku żebrami. W czasie produkcji zgrzewane są z folią dekoracyjną. Oferują znacznie bogatszą kolorystykę i wzornictwo dekorum niż ich drewnopochodne odpowiedniki. Są tak samo trwałe, jak te tworzone z płyty MDF. Co więcej, klasyfikowane są jako materiał trudno zapalny. Dużym plusem jest to, że panele z tworzyw sztucznych są wodoodporne. Nie strasznie im też szorowanie. Dlatego sprawdzą się świetnie zarówno w kuchni, jak i w łazience. Tym bardziej, że nie zagrożą im ani detergenty, ani artykuły spożywcze. Bez obaw można je też montować w gabinetach, w biurach, a nawet w gażach.

panele ścienne

zdjęcie: Bel Pol