Kot w mieszkaniu

Zdecydowaliśmy się na kota w naszym mieszkaniu. Ta poważna decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje. Musimy zadbać o to, aby w związku z tym nie ucierpiało ani nasze mieszkanie ani zwierze.

Autorką artykułu jest Anna Stokłosa

Zapewnienie bezpieczeństwa kotu w naszym domu może pod pewnymi względami przypominać zabezpieczanie mieszkania przed dzieckiem. Koty są tak samo ciekawskie jak małe dzieci i uwielbiają brać do pyszczków wszystko, co tylko je zaintryguje.

Kot w domu to przede wszystkim obecność kuwety. Jej rozmieszczenie należy dobrze przemyśleć, żeby służyła kotu i jednocześnie nie rzucała się w oczy. Jeśli zaś idzie o kocie preferencje, to kuweta powinna stać w takim miejscu, żeby było możliwie daleko od misek z kocim jedzeniem. A dodatkowo, żeby znajdowała się w cichym i spokojnym, miejscu, gdzieś na uboczu, do którego jednak kot będzie miał stały dostęp.

Powinniśmy się też zaopatrzyć w koci drapak, postawić go gdzieś w kącie, żeby nie przeszkadzał i spryskać jakimiś kocimi perfumami, dostępnymi w większości sklepów zoologicznych. Jeśli szybko nauczymy naszego nowego domownika z niego korzystać, to jest szansa, że ocalimy przed zniszczeniem meble oraz obicia kanap i foteli. Nie sprawdzą się też dobrze długie zasłony i firany. A już na pewno nie takie z frędzlami, ponieważ kot bardzo szybko nauczy się nimi bawić lub co gorsza będzie polował na muchy, które się tam zaplączą.

Musimy też mieć na uwadze, że kot w przeciwieństwie do psa szybko nauczy się wskakiwać na meble. Możemy spróbować go albo tego oduczyć, albo pościągać z półek i regałów wszystkie, co cenniejsze i bardziej pamiątkowe bibeloty. Zabezpieczyć należy też wszelkie kable. Koty bardzo lubią się nimi bawić. Abstrahując od tego, że mogą je zniszczyć, to istnieje duże ryzyko, że kopnie je prąd. Jeśli to możliwe, powinniśmy schować kable pod listwy lub dywan. Zawsze też możemy zaopatrzyć się w spinki do kabli i spiąć je ze sobą, aby stały się mało atrakcyjne, jako przedmiot zabawy. Żeby nasz mruczek się nie nudził możemy podłożyć mu do zabawy kocie zabawki. Zwierzaki nie są wybredne i kulka z folii aluminiowej sprawi się tak samo dobrze, jak kupiona w sklepie zoologicznym piłka z dzwonkiem w środku.

Jeśli nasz kot żyje wyłącznie w naszym mieszkaniu i nie jest wypuszczany na zewnątrz, powinniśmy pamiętać, że od czasu do czasu, żeby wspomóc swój układ trawienny, koty jedzą trawę. Może się więc okazać, że kot w poszukiwaniu zieleniny zaatakuje nasze rośliny doniczkowe. A niektóre z nich mogą być dla niego bardzo szkodliwe. Posypanie takich roślin pieprzem lub spryskanie nieprzyjemnym dla kota zapachem powinno załatwić sprawę. A taką kocią, bezpieczną trawę można zasiać w doniczce.

W zależności od tego, na którym piętrze mieszkamy i jaki charakter ma nasz kot, może się okazać koniecznym zabezpieczenie balkonu. Koty ze swej natury uwielbiają chadzać swoimi ścieżkami i przeważnie nie ma dla nich miejsc nie do zdobycia. W ostateczności, żeby uchronić pupila przed upadkiem z wysokości, wielu właścicieli kotów decyduje się na osiatkowanie przestrzeni balkonowej.

Tak samo w przypadku kotów jak i psów należy zabezpieczyć pojemniki na śmieci. Tak, aby zwierzak w czasie naszej nieobecności nie próbował się do nich dobrać. Jest to szczególnie ważne w przypadku kotów, ponieważ te przedsiębiorcze zwierzęta są w stanie samodzielnie nauczyć się otwierania drzwi i drzwiczek.

Ostatnią rzeczą, o jakiej powinniśmy pamiętać jest to, że kot jest bardzo ciekawskim stworzeniem i potrafi się wcisnąć w naprawdę wąskie szczeliny. Warto postarać się, żeby tych szczelin było w naszym mieszkaniu jak najmniej, bo mogą się one okazać niebezpieczną pułapką dla czworonoga. Dobrym zwyczajem jest też upewnianie się przed załączeniem prania, czy kot nie rezyduje w bębnie pralki. Oraz sprawdzenie, czy nie ma go pod samochodem, kiedy zamierzamy z niego skorzystać.

kot w mieszkaniu
Zdjęcie: AnneHe / sxc